wtorek, 19 stycznia 2016

19.01.2016

Wstałem przed czasem, ale tylko dlatego, że młoda obudziła się wcześniej. Na spokojnie poszliśmy do przedszkola, ogarnąłem się i pojechałem do pracy. Trzy lekcje minęły dość szybko, zwłaszcza, że dzieciaki opowiadały o wyjeździe. Po pracy skoczyłem na Solec, obejść spacer do III tomu, poszedłem do Co Tu na wieprzowinę w sezamie i odebrałem dwie paczki z poczty. Młoda lekko zachorzała, ma gorączkę i zajęcia w przedszkolu jutro odwołane. A dziadkowie specjalnie po to siedzą! Dostałem wszystkie faktury - mogę się rozliczać, ale aż się boję... Polacy w piłkę ręczną rozjechali Francję siedmioma bramkami, szok!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz