piątek, 15 stycznia 2016

15.01.2016

Ostatni dzień w szkole był dość długi - zaczęliśmy od malowania płytek, ja po pierwszej porażce zdecydowałem się olać system i poszedłem na spacer po terenie szkoły. Nie jestem uzdolniony plastycznie. Ale ogólnie zajęcia się podobały. Po lunchu dzieciaki miały lekcje, a my konferencję, gdzie ustaliliśmy wszelakie szczegóły co do następnych spotkań. Akcja zakończyła się dyskoteką, gdzie nasze dziewczynki nadawały rytm, a za chwilę do nich dołączyły Litwinki, po czym dostaliśmy fish & chips i całość zakończyła się uroczyście prezentami i uściskami. Fajny wyjazd! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz