* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 6 stycznia 2016
06.01.2016
Obudziliśmy się o... 9! Wstaję, a za oknem śnieg! WOW! Niestety, poszliśmy po śniadaniu do kościoła, ale nie dość, że się spóźniliśmy 10 minut, to jeszcze latałem z młodą do kibla przez cały budynek. Za to powrót do domu był pyszny, bo wojna na śnieżki wrzała, ubaw po pachy. Potem leniwe popołudnie, gdzie młoda zaczęła dokazywać i nie chciała człowiekowi dać spokoju... Wieczorem policzyłem ile się dało kasy na wyjazd - wziąłem za dużo, trzeba będzie sporo oddać. Sprawdziłem testy, staram się skończyć przewodnik. I widzę, że jutro będzie ciężki dzień...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz