* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
czwartek, 13 sierpnia 2015
13.08.2015
Wprawdzie młoda postawiła nas na nogi przed 7, to potem zasnęła i dziewczyny wstały ok. 10 - ja już zdążyłem zjeść śniadanie. Chciałem zabrać młodą na spacer, ale strzeliła jakiegoś głupiego focha, to wróciłem. Poszedłem na pocztę z płytami i kiedy wróciłem, zdążyła się namyślić. Pojechaliśmy na Muranów, pobawiła się na placu zabaw w parku Apfelbauma i przez Muranów wróciliśmy metrem i autobusem do domu. Miałem niecny plan, że dziewczyny pójdą wieczorem na spacer, ale... po obiedzie okazało się, że jest tak mało czasu, że musiałem odwieźć Gosię do dentysty. Kiedy wróciliśmy, olała spacer i siedziały cały czas w domu - tylko na chwilę wyszedłem do sklepu i tyle. Wieczorem ja napisałem erratę do porównawczego, a Gosia przypomniała sobie o albumie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz