sobota, 8 sierpnia 2015

08.08.2015

Kurna, spać się nie da, bo płynę obficie. Prawie cały dzień spędziliśmy nad jeziorem, upał nie ma zamiaru zelżeć. Kajka była już chyba zmęczona, bo darła się o byle co... Wieczorem mnie już wściekła, bo widziałem, że pada, Gosia mówi, dobrze się trzyma spoko, a choć szalała, widziałem, że padnie. No i oczywiście nie obyło się bez awantury, bo młoda zmęczona, to młoda marudna. No i próbuje się nie słuchać ani trochę, mała małpiszonka. a ja zmęczony tym upałem, jeszcze odkurzyłem i umyłem Korsarza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz