poniedziałek, 1 czerwca 2015

01.06.2015

Do pracy pojechałem dwie godziny wcześniej i to w dresie, bo tez mieliśmy brać udział w dniu sportu, na szczęście nic takiego nie nastąpiło. Po dwóch godzinach z Mam Talent, przyszła pora na sportowy dzień dziecka i wyścigi rzędów, dzięki czemu wszystko skończyło się po 13. Poszedłem więc na długi spacer po mieście, zjadłem obiad i zaszedłem do Asi. Gosia umyła ściany w przedpokoju, remont zaczyna nabierać rumieńców. Wreszcie zrobiło się ciepło - po kilku godzinach na boisku, wręcz upał...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz