* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
poniedziałek, 15 czerwca 2015
15.06.2015
Nawet się wyspałem, bo młoda obudziła się dopiero rano... Pojechałem do pracy, nie wiem, po co, bo czwartaki miały kartę rowerową, a reszta była mało chętna do współpracy... Pogoda się znów zesrała, ale przynajmniej było ciepło. Kolejni, jeszcze dziś, przyłażą i zawracają dupę, żeby podciągnąć ocenę, ale już takie absurdy lecą, że mało kilku osób nie wyśmiałem... Zaraz potem rada - Ch. to kpi sobie w żywe oczy, idiotyzmy takie, że Bareja byłby dumny. Zdążyłem do Asi, do Mc Donald'sa, bo przecież obiadu nie miałem kiedy zjeść i wróciłem na zajęcia Gosi. Piszę świadectwa, karty, pierdoły...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz