środa, 3 czerwca 2015

03.06.2015

Jak to dobrze, że to tylko 3 lekcje - w tym test. I tak siedziałem dłużej, bo robiłem poprawki. Zostawiłem Korsarza w Arkadii i na piechotę przeszedłem na Mokotowską oddać papier, na pocztę i z powrotem do Arkadii. Zjadłem obiad, zrobiłem zakupy za 250 zł znowu i wróciłem, padnięty, a tu przecież jeszcze Krzyś... Rany. Gosia mnie zdenerwowała, bo przeciągnęła młodą do 21:20, nie wiadomo po co... A ja mam nadal robotę - rzeźbię tę książeczkę klasową. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz