czwartek, 11 czerwca 2015

11.06.2015

Noc była zdecydowanie za krótka... 'Taaataaa, taataaaaa...'. 'Tato, usionć' I weź tu siedź na jej łóżku o 2:15, kiedy mi się oczy zamykają, a ta sprawdza co parę minut, czy aby siedzę... Do pracy przyjechałem o 7:30 i po co? Miałem jedną lekcję, bo dziś był memoriał Mulaka i wszyscy startowali... Odbyłem parę poprawek, uzupełniłem oceny, napisałem nieco dziennika i czekałem na dziewczyny. Kajka latała po szkole, bardzo jej się tu podoba. Wreszcie odwiozłem je na autobus, odebrałem pakę z poczty i zajrzałem do sklepu na Andersa po browki. Nabyłem pizzę na obiad i po zjedzeniu obciąłem łeb i staram się pisać te wszelkie pierdoły, beznadzieja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz