wtorek, 16 czerwca 2015

16.06.2015


I znowu w pracy niewiele robiłem. Moich była część, bo Kasia zabrała ich do kina zamiast na rowery, z 5c też wyszedłem, a potem gambijskie spotkania, apel i... pływacy na zawodach. Super! Tyle, że zostałem ucieszony koordynacją zakończenia roku klas szóstych - jakbym miał mało do roboty. A że Janka nie miałem, to skoczyłem do centrum i zdążyłem zjeść obiad i zrobić połowę spaceru po południowym - i musiałem wracać do Nikosia. Siedzimy teraz, Gosia robi korektę dyplomowania, ja papierki i zaczynam przewodnik.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz