czwartek, 18 czerwca 2015

18.06.2015

Ciekawe, kto się przyczepi, że spędzam ostatnie lekcje na boisku... Oj tam. Papierki prawie skończyłem, oddałem dyplomowanie, załatwiłem na jutro ten park, co Robert popsuł i tylko zgrzyt powstał, kiedy Ala wręczyła każdemu kartkę, że należy uzupełnić frekwencję w librusie - od września. Świetnie. Po lekcjach poszedłem coś zjeść, posiedziałem na radzie, zrobiliśmy zebranie przed koloniami, a w domu byłem po 20... Nowe meble w przedpokoju - muszę się przyzwyczaić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz