czwartek, 4 czerwca 2015

04.06.2015

Moje wkurwienie sięgnęło zenitu. Zamiast odpoczywać przez te cztery dni, moja żona wymyśliła WŁAŚNIE TERAZ remont. Więc pod koniec roku szkolnego, kiedy najwięcej jest roboty, a ja i tak mam jej multum od co najmniej miesiąca, siedziałem cały prawie dzień i malowałem. Szlag. Po południu nie dałem rady i zabrałem  młodą na 3 godzinki na spacer do parku. Pogoda jak drut! Noc spędzamy razem w salonie, który ma się stac naszym pokojem, bo młoda dostaje swój własny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz