piątek, 5 czerwca 2015

05.06.2015

Cholery można dostać... Od rana praca wre: po wczorajszym gruntowaniu, dziś pomalowałem pokój Kajki. Kiedy schło, wyskoczyliśmy z młodą na spacer, podjechałem na Podzamcze i na Starówkę. Ganiała za fontannami  i wodotryskami, radości co nie miara, na koniec wylądowaliśmy na placu zabaw. W drodze powrotnej trzeba było zajrzeć do lerła merlę po farby i pędzle i wróciłem po to, aby zrobić obiad i pomalować po raz drugi pokój - ledwo mi farby starczyło. Pogoda cudowna, tylko robota ble. Śpimy znowu na kupie w salonie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz