wtorek, 27 stycznia 2015

27.01.2015

Po ogarnięciu wszystkiego, przyjechała mama na obiad: dostała upominek na dzień babci, przewodniki, została na obiad. Mama przywiozła jej pająka-zabawkę - mała się go boi, ale ciągle chce się z nim bawić, zaczepia i każe nim ruszać: wtedy ucieka z krzykiem i ma świetny ubaw, krzycząc 'boję się! Boję się!' :) Po obiedzie mama pojechała do domu, a my ruszyliśmy na podbój dekoracji na Trakcie Królewskim. Kajce się bardzo podobało, z pociągu nie chciała wychodzić. W drodze powrotnej zahaczyliśmy o Carrefour po upominki dla pań - w końcu nie wiadomo, czy Kajka dostała się na listę zajęć, czy nie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz