* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
wtorek, 13 stycznia 2015
13.01.2015
Z jednej strony dobrze, że ta studentka przychodzi, bo przynajmniej ogarniam wszystkie papierki i pozostałe rzeczy. Z drugiej jest tak drętwa i nudna, że nie daję rady. Zadzwoniłem do meczetu, a imam mi mówi, że miał dzwonić, bo on w czwartek nie może, kurde. To mnie załatwił, wszystko gotowe... Po lekcjach poszedłem się przejść, zjadłem hambuksa, zrobiłem zakupy dla Justyny i Gośki i wróciłem na radę, na szczęście niezbyt długą. Gosia znowu została wycyckana z rwania zęba, więc wróciła z grzańcem i się ubzdryngoliła.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz