sobota, 15 czerwca 2019

15.06.2019

Skoro wczoraj kupiliśmy rzeczy na grilla, to dziś wypadało go zrobić. Zamarynowałem mięso, polecieliśmy z teściem do rowerowego, bo Łukasz wczoraj przepompował wózek i opona wybuchła... O określonej porze zasiedliśmy do biesiady za domem, było miło, nażarliśmy się strasznie... Teściowie jeszcze na moment poszli na imprezę do sąsiadów, ale szybko wrócili. Na allegro jakiś fiut podbił ceny moich licytacji do 26 zł każdą - wyszło tego kilkanaście, zapłacę przez debila jak za zboże... Idzie burza, ma się zrobić chłodniej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz