sobota, 8 czerwca 2019

08.06.2019

Nie mogę, pobudka o 7... Młodego bym przespał, ale młoda się obudziła i domagała uwagi... W dodatku było strasznie gorąco i znów pływałem w łóżku... Ogarnęliśmy się i poszliśmy na piknik do przedszkola - spóźniliśmy się na taniec grupowy, kurna... Wiele się nie działo, pogadaliśmy, zjedliśmy kiełbaski itp, Kajka się pobawiła do samego końca. Burza nadciągała, piknik się zwijał, młody się darł bo głodny, młoda się darła, bo nie chciała iść - szał. Po obiad poszedłem do Amala, kebab może być, ale dziewczyny jak zwykle wybrzydzały, co za ludzie... Zdążyłem przyciąć komara, zebrałem pranie w porę przed ulewą, po czym pojechałem po zakupy - jutro przyjeżdża Agnieszka z Lilką... Piszę notatkę ze zdarzenia, sprawozdanie, może kiedyś wrócę do Bielan?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz