środa, 16 maja 2018

16.05.2018

Ciężko się niby jakoś wyrobić na 8 do pracy z przedszkolem, ale zawsze mam spory zapas. I dobrze. Trzy lekcje przeleciały migiem, zwłaszcza, że dwa testy były... Zdążyłem wyjść, a tu się Marcin z Igorem pobili, świetnie, co jeszcze? Pomijam kolejny problem z wycieczką po Włochach, co się dzieje? Ogarnąłem mieszkanie i pojechałem na szkolenie o samobójcach. Jeszcze zdążyłem potem zrobić zajęcia z Kubą, odwieźć mamę do pracy, a teraz kończę Służew. Spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz