Skończył się upał - Zimna Zośka jest naprawdę zimna. Znaczy rano, bo potem było wręcz duszno... Lekcje przeszły spoko, tylko moich czterech wariatów wysmarowało kibel na brązowo w czasie plastyki, zwariuję z nimi... W przerwie odebrałem paczkę z poczty - tylko jedną i kupiłem sobie nowy odtwarzacz mp3 - staremu zdechło wejście. Po pracy zjadłem i wróciłem na piechotę przez Bielany - bardzo lubię :) Jeszcze sklep i jak wróciłem to zagraliśmy z młodą w kapsle i spać. Piszę tysiąc rzeczy na raz, np. Służew, ale mam jeszcze sporo innych rzeczy do robienia...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz