poniedziałek, 23 kwietnia 2018

23.04.2018

Cały poranek spędziłem na porządkowaniu tyłów płyt - z premedytacją zostawiłem ten bajzel w kuchni, mam dość ciągłego zmywania po wszystkich. Lekcje przeszły nawet nieźle, potem skoczyłem szybko do Pauliny, a od niej na kebsa, gdzie spotkałem Juchasa, to chwile pogadaliśmy... No i oczywiście szybko do Jonatana... Padam na twarz, ale piszę trochę Sadyby.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz