Na pierwszej lekcji miałem 4 osoby, po co to? Siedzieliśmy na boisku. Moi zgarnęli opieprz, ale skutkuje - przychodzą i chwalą jak mogą, świetnie :) 5a nie było, to odebrałem paczkę z empiku i załatwiłem przedszkolakom autokar od Włodka. Kolejne lekcje były bardzo trudne, najgorsze te betony od Kingi, to nie do przejścia, zwłaszcza o 15 w piątek... Zjadłem zwyczajowo kulki i poleciałem do Dżulsa. Po Dżulsie Jonatan, który z wyuczonego testu dostał 2-... Co za betonowy dzień... W domu byłem wreszcie o 20, ledwie żywy. Spać, bo jutro znowu dużo rzeczy do zrobienia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz