niedziela, 22 kwietnia 2018

22.04.2018

Rano sprawdziłem część testów próbnych, ogarnąłem obiad i siebie i zabrałem młodą na wyprawę. Wylosowała Rembertów, a niech to! Pojechaliśmy pociągiem, cały czas jarando tymi pociągami. Zleźliśmy sporo osiedla, potem przez las i na piechotę do następnej stacji w Wesołej. Jeździły wokół pociągi, latały motylki i ptaki, zrobiliśmy desant przez kolejowy most, poprzez bagna i idealnie na czas trafiliśmy na pociąg. Wróciliśmy dopiero o 16 na obiad. Mnie zmogło i zdrzemnąłem się z godzinkę. Stasiek dostał się do 6 w Junior Chefie, wow. Przetłumaczyłem Łukaszowi tę odyseję, popisałem Sadybę, pora spać... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz