Chomik szalał w nocy, ujeżdżał to kółko jak dziki, aż nas obudził... Ja za to czułem się zbyt świetnie - jestem przeziębiony jak stado skurczybyków... Odprowadziłem młodą przed lekcją Gosi - miał być jeszcze Kuba, ale w ogóle nie przyszedł, zawracanie tyłka. Dzień przewegetowałem, robiłem tylko indeks do Moko. Słabo się czuję i nie chce mi się nic :P

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz