niedziela, 7 stycznia 2018

07.01.2018

Trochę chłodniej się zrobiło, ale i tak siedzieliśmy cały dzień w chałupie - młoda dostała porządnego kataru, Gosia sprawdzała testy (dla odmiany), a ja... próbowałem odpoczywać, ale moja żona zawsze coś znajdzie - wymyśliła laurki dla dziadków. Ja mam laurki robić, dwie lewe ręce... Brawo. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz