Rzeczywiście, ten chomik szaleje w nocy - spała dziś obok nas i o 4 zaczęła biegać w kółku. Nie mogę... Mróz się zrobił, ale pogoda piękna za to. Tylko co z tego, jak cały dzień w pracy spędziłem i to znowu z zastępstwem. W dodatku się wściekłem, bo jutro jest konkurs, tylko że na 4 lekcji, a ja kończę po 3. Jak miał być na pierwszej, to żadna nie miała przyjść, bo nie będą tak wcześnie przyłazić, a ja to kurwa mogę zostać dwie godziny, tak? Pierdole takie układy... Zośka się odwołała jak zwykle, więc pojechałem do kerfjura na obiad i zakupy. Teraz siedzę i rzeźbię papiery na jutro. I zrób jeszcze mięso i to i tamto... Wrrr.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz