* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 27 grudnia 2017
27.12.2017
Cała wizyta w Olsztynie podporządkowana była temu wydarzeniu: spotkanie hufca Gosi po 15 latach. Podobno z rodzinami. No to pojechaliśmy razem, Aniela dała nam swoją renówkę i pofrunęliśmy. Fatalny pomysł. Półtorej godziny stałem jak kołek pod ścianą, bo starzy znajomi zajęli się sobą, dzieci sobą, a niedobitki małżeńskie, zaciągnięte tu siłą, snuły się po pomieszczeniach z wyrazem cierpienia na twarzach... Zerwałem się na spacer, połaziłem trochę po Olsztynie, ale dwie godzinki to mało i wegetowałem z nudów na miejscu jeszcze dobre półtorej. Beznadzieja. Wróciliśmy dopiero koło 21. Ostatni raz...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz