piątek, 8 grudnia 2017

08.12.2017

Piątki mnie wykończą, zwłaszcza, że poszedłem do pracy godzinę wcześniej na zastępstwo na chemię. Ale wszystko jakoś poszło, choć jestem wykończony - siedem lekcji w ciągu dnia powinno być zabronione. Potem szybki obiad u Hamiego i Dżuls i hablamos espanol...  A wracając musiałem wejść do Rossmana, bo Gosia zafarbowała mi bluzę na różowo... Padam na ryj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz