wtorek, 22 sierpnia 2017

22.08.2017

Znowu wyszliśmy z domu po południu. Raz, że co chwila leje, dwa, że Gosia czyta i jej nie ma. Zrobiłem obiad - zapiekankę, dobra wyszła. Poszliśmy przez Lidla i Koło, wróciliśmy dopiero koło 20 - bo przecież wyszliśmy koło 17... Męczy mnie ten raport...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz