czwartek, 10 sierpnia 2017

10.08.2017

Mieliśmy iść nad morze, ale... Na basenie było wystarczająco cudownie. Piwko, drinki i do tego dostaliśmy rekompensatę za kolację w piątek - poszliśmy na darmowy posiłek w restauracji za rogiem. Nic szczególnego, ale zawsze. Po posiłku wróciliśmy na basen i siedzieliśmy tam do końca. Szybki przelot przez pamiątki - musiałem wypłacić jeszcze 70 lewa, a i tak wyzerowaliśmy się zupełnie. Spać poszliśmy koło 23, dzieciaki padły, my siedzieliśmy przy tequilli ze spritem na naszym balkonie. Bosko. Jutro pobudka w środku nocy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz