niedziela, 20 sierpnia 2017

20.08.2017

Od wieczora leje. Bez ustanku i rzęsiście, ze zmianą na bardzo. Mieliśmy iść na spacer po Keżmaroku, ale leje. Zatrzymaliśmy się tylko w Popradzie w centrum handlowym na suweniry: Gosia kupiła torebkę, ja płytę i browary. Spoko. I tak sobie jedziemy. Z przerwą na obiad w Antolce, którą zarządziła Fiona. Jechaliśmy i jechaliśmy, co chwila korek, ale w domu byliśmy koło 22. Padliśmy, jak deszcz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz