* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 16 sierpnia 2017
16.08.2017
Żona mnie znowu podupadła - wczoraj wieczorem radosna i świeża, rano zdechła... Wysłałem ją do doktora, nic jej nie jest, ale dostała jakieś szprynce... Z domu wyszliśmy więc dopiero po obiedzie, zrobiliśmy spacer tesco (mały czajnik bezprzewodowy... I niechcący wizyta u dewelopera), biblioteka (zamknięta...), rossmann i top market... Dość. Teraz siedzimy i się staramy pakować, za dużo mamy rzeczy na te cztery dni, ale wizyta w Lodowej Jaskini zmusza do wzięcia zimowych rzeczy. Jutro pobudka o 5, super.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz