czwartek, 29 czerwca 2017

29.06.2017

Niechcący zostałem ratownikiem - okazało się, że brak takowych w Jastrzębiej. Więc wraz z Robertem wziąłem ten bagaż i kąpaliśmy dzieci. Krótko i rzadko, bo piździ cały czas, ale zawsze. Zrobiło się na tyle ciepło, że poszliśmy na plażę jeszcze po południu - zapowiadają srogie deszcze. Założyłem krótkie gacie i koszulkę, czego pożałowałem, bo w ciągu pół godziny zrobiło się tak zimno, że sczerstwiałem. Denerwuje mnie ten pobyt, jest zimno i ośrodek marny, do tego te wszystkie baby to porażka...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz