piątek, 9 czerwca 2017

09.06.2017

Naszą dziesiątą rocznicę spędziliśmy głównie w pracy... Byłem tam godzinę wcześniej, bo dostałem zastępstwo, a po lekcjach (to ostatni piątek!!!!) poszedłem zjeść i z racji czasu poszedłem sobie odebrać płyty z poczty. W domu już czekali teściowie, na 18 trafiliśmy na mszę, dobrze, że tylko 30 minut, ale średnia wieku 75... Zrobiliśmy piwko z teściem i obejrzeliśmy siatkówkę  pośród przygotowań do imprezy i tyle. Nie wiem, co jutro, ale to może być straszne :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz