czwartek, 22 czerwca 2017

22.06.2017

Przeziębienie mnie morduje, smarkam jak idiota, czuję się fatalnie... Pojechałem do pracy wcześniej, aby ogarnąć druk papierków, plan finansowy, arkusze... Powiedzmy, że część zrobiłem. Poszliśmy do Baśniowej na lody, po czym urwaliśmy się na Auta 3 w 3D. Szału nie było, ale może być. Po filmie wróciłem do szkoły wyzerować frekwencję - udało się! Omówiłem z Ewą ich wyjazd, zjadłem i poszedłem kupować prezenty dla mamy i odebrać płyty. Latałem jak głupi, chciałem nawet szorty sobie kupić, ale same pedalskie są... Wróciłem o 18:30 przez aptekę i padłem... Jak powstałem, ogarnąłem małą, wypisałem arkusze i mam dość. Wirus mnie bije...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz