Poszliśmy zobaczyć morze - jest. Zimne. Wieje. Ale nie przeszkadzało to dzieciakom wleźć do wody po kolana, zabawa przednia. Po południu poszliśmy na deptak na lody i gofry - odkryliśmy budę, gdzie za przyprowadzenie grupki dostaliśmy lody za darmo - to rozumiem! Przed kolacją przyjechał Robert - zajął pokój obok w naszym studio. Wieczór nabrał rumieńców - na szczęście dzieci idą spać wcześnie, bo w większości są małe :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz