poniedziałek, 19 czerwca 2017

19.06.2017

Wstałem z bolącym gardłem - byłem pewien, że mi to dziadostwo sprzeda! Szlag. Humoru mi dziś nikt nie poprawiał, wprawdzie lekcji nie robię już żadnych, ale to, co wokoło... Chlapson poinformowała mnie, że zmienia ocenę Julce - po wydrukowaniu świadectw! Szlag. Marta powiedziała, że świadectwa są źle, bo jest błąd - wszystkie do poprawy! Szlag. Finanse szaleją, że wszyscy pójdziemy siedzieć, bo jeszcze 60.000 złych do wydania. Histeria! Szlag. Dyrekcja, nakręcona przez Agnes szaleje, bo biletów nie ma na samolot, tragedia, ja pierdolę! Szlag. Wszystko jest zrobione. Urwałem się z rady i odebrałem małą - głodną, bo marudziła i jęczała, szlag. Gardło mnie rozkłada. Szlag. Poszliśmy jeszcze na hulajnogę, telefony dziko dzwonią, ciągle coś ode mnie chcą, szlag. Siedzę i skrobię pismo na wyjazd dla Agnes i Maurizio. Nie chce mi się strasznie. Szlag.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz