środa, 28 czerwca 2017

28.06.2017

Wreszcie coś się dzieje! Pojechaliśmy na wycieczkę do Trójmiasta. Na pierwszy ogień poszedł Experyment, spędziliśmy tam 2 godziny i w sumie starczy, choć Gosia z Kajką nie przelazła wszystkiego, bo oczywiście zatrzymały się na samym początku i utknęły... Wymyśliłem, że zamiast do Sopotu, możemy zostać w Gdyni i przejść się plażą w Orłowie. Plan genialny, weszliśmy na molo w Orłowie, jest cudownie, choć wieje jak skurczysyn. Wiatr dał przy okazji taką falę, że część plaży zniknęła - przedzieraliśmy się przez rumowiska i leśne ścieżki - Fiona i Mylenka mnie sklęły w żywy kamień, ale dzieciakom się podobało - najbardziej ekscytująca wyprawa ich życia, bez kitu. Potem tylko gofry i kawa w porcie gdyńskim i wróciliśmy. Zimno się znowu zrobiło, baby zapienione, ale na przykład Kajka zachwycona. I Robert pytał jak wycieczka, to mówili, że fajny spacer plażą :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz