* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
sobota, 24 września 2016
24.09.2016
Co za szalony dzień... Wstałem o 7:30, bo 'jestem głodna kaszki!', ogarnąłem się i poszedłem po zakupy. Oczywiście wydałem 250 złych... Wróciłem i coś mnie tknęło - zajrzałem do ulotki. Była 11:43, a ja przekonany, że wycieczka zaczyna się o 15, byłem zupełnie beztroski - dopóki nie zobaczyłem, że jest ona o 12... Kwadrans! Zamówiłem taxi i pojechałem - spóźniłem się tylko jedną minutę :) Wycieczka przeszła wybornie - zajęła ponad 2:30, ale warto było, bo okazało się, że była tu również pani z dzielnicy. Ale była świadkiem podziękowań i hołdów, więc powinno być ok :) Po obiedzie poszliśmy jeszcze na spacer, przeprowadziłem dziewczyny Jelonkiem i Ulrychowem, było bardzo miło :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz