* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 16 września 2016
16.09.2016
Wczoraj nie było światła na klatce, więc nie mogłem wybrać płyt na mp3 - więc ledwo zaprowadziłem młodzież do przedszkola, zająłem się płytami. Do przedszkola nie wziąłem telefonu, więc ominęło mnie zastępstwo za Wojtka, to i lepiej... Zrobiłem lekcje, nawet w okienku dokończyłem pisanie raportu i zamówiłem kasę i uciekłem na Powązki. Ciężko z tego będzie zrobić spacer, bo tych ładnych grobów jest od cholery! Dobrze, że mam na to jeszcze tydzień, ale muszę przecież skoczyć na Szmulki z aparatem... W domu dziewczyny zjadły obiad i poszliśmy jeszcze na lody i spacer, po czym młoda znowu chyba poszła spać za późno, bo odbyła się kolejna awantura na tle niczego... Ale na szczęście padła zaraz...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz