sobota, 3 września 2016

03.09.2016

Tja. Ledwo wstałem i zjadłem, pojechałem po zakupy i zrobiłem obiad. W sumie wyrobiłem się akurat na przyjście mamy. Gosia w szale sprzątała mieszkanie. Mama przyszła, zjedliśmy obiad - wyszedł bardzo dobry i zająłem się jej telefonem, co w sumie zajęło czas do prawie 19... Przez co w ogóle nie poszliśmy na spacer...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz