poniedziałek, 29 sierpnia 2016

29.08.2016

No i powrót do rzeczywistości. Za oknem upał, a my po odprowadzeniu młodej do przedszkola pojechaliśmy do pracy. Ponad trzy godziny spędziliśmy na słuchaniu gadania. Poza tym całuski, buziaczki, uśmiechy... Dodali mi trzy osoby, Antonio się usunął, będzie fajnie :) Tyle, że mam dużo godzin. Wróciliśmy do chałupy jedząc po drodze w Romesco pyszny lunch, Kajka stwierdziła, że za wcześnie przyszliśmy. Potem miałem jeszcze Kubę, skoczyłem do sklepu i dość mam. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz