* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 5 sierpnia 2016
05.08.2016
Znowu nie pojechaliśmy na Potoki, szlag. Rano przyszedł elektryk i wyzerował gniazdka i pojechaliśmy odwołać akcję w ekspanderze - na szczęście to tylko pół godziny. Wracaliśmy sobie zadowoleni przez Mirów, zaglądając to tu, to tam, aż kulminacja nastąpiła pod pocztą, gdzie na witrynie były zabawki. Histeria przeszła oczekiwania, awantura na środku ulicy, rozpacz pełna, jakiś facet się pyta co jest - wygląda, jakby na policję chciał dzwonić... Awantura trwała aż do powrotu do domu, doszło do przeprosin i obietnicy nigdy więcej - ciekawe. Wieczór miną na lekturze, poszedłem po zakupy i w sumie już.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz