sobota, 20 sierpnia 2016

20.08.2016

Podniosło mnie już o 7:30, nieco bez sensu, ale przynajmniej ogarnąłem dalszą część mieszkania do wymiany rur. No i byłem na czas przed Muzeum Techniki. Grupa ze Zgierza spóźniła się 20 minut, weszli do muzeum, a potem była przerwa do 14:30. Szlag mnie trafił, bo mogłem spokojnie przyjechać dopiero wtedy i niepotrzebnie zmarnowałem trzy godziny. Przeszedłem się Krakowskim, ale grupa padła jeszcze przed UW - ja glupi planowałem dojść do de Gaulle'a... Dzięki temu skończyliśmy przed czasem i wróciłem wcześniej. Zahaczyłem o pizzerię i wreszcie o 18 zjadłem cokolwiek. Przy okazji obejrzałem, jak Maja Włoszczowska zdobywa srebro :) Ogarniam, piszę, słucham - jest fajnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz