* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 17 sierpnia 2016
17.08.2016
Młoda przesadza, nie dość, że mnie wyrwała w środku nocy ze snu, przylazła do nas, to jeszcze rano po mnie zaczęła skakać... Na szczęście Gosia ją wzięła do drugiego pokoju po śniadaniu i trochę nią zajęła - wreszcie. Przedpołudnie minęło ok, zrobiłem obiad, posłuchałem muzyki, dziewczyny poszły na prawie godzinkę do sklepu no i przyszła mama na obiad. Zjedliśmy, obejrzeliśmy Rio - tragedia z tymi sportowcami... A jak poszła, skoczyliśmy szybko do sklepu po buty, bo okazało się, że młoda ma wszystkie za małe poza sandałkami, kurde. A w Rio... Fajdek się sfajdał, za to Nowicki wygrał eliminacje. Dziesięcioboista żenująco obrabia tył stawki. Siatkarze przegrali z USA na własne życzenie. Zapaśniczki faworytki odpadły po pierwszych walkach. Dno. Dobrze poszły obie dziewczyny na 800 metrów, są w półfinałach. No i Legia wymęczyła z Dundalk FC 2:0 na wyjeździe. Nie będę czekał do 1:30 na ręcznych, i tak przegrają.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz