sobota, 24 października 2015

24.10.2015

Matko, cały dzień w chałupie. Rano Gosia poszła na masaż, więc robiłem obiad, próbując w tym samym momencie zabawiać młodą. Wyszedłem prze cały dzień tylko po to, aby wyrzucić śmieci, masakra. Tak mnie to męczyło, że padłem na dobrą godzinkę... A młoda jak nakręcona bez tego przedszkola i wychodzenia na dwór, szok. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz