* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 7 października 2015
07.10.2015
Co za męczący dzień! Ledwo odprowadziłem młodą do przedszkola, ruszyłem pod szkołę, zostawić samochód. Pojechałem dorobić 'klucze' - okazało się, że to miał być tylko jeden, wejściowy. Szkoda, że nie wiedziałem... Poszedłem po mapę na wyjazd i po płyty - były aż trzy paki :) Wreszcie dotarłem na Zielną i odbyłem szkolenie. Dobrze, że dowiedziałem się ważnych rzeczy i zjadłem obiad - w sumie na zebraniu byłem niemal na styk. Poszło miło, ale łeb mnie tak boli, że ledwo żyję. A jeszcze odwiozłem mamę do domu...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz