piątek, 16 października 2015

16.10.2015

Idę na 10:30 do pracy, ale pobudki mam o 6... Słabo. Po odprowadzeniu młodej do przedszkola zająłem się kilkoma rzeczami i w rezultacie wybiegłem z domu 10:10... Jechałem 12 minut :) Dwie lekcje szybciutko, potem biegiem do biura edukacji oddać umowę do podpisu i wróciłem do Nikodema. Obiad u Nepalczyków, odebrałem pakę ze stacji i wróciłem. Ogarniam brakujące rzeczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz