* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
sobota, 17 października 2015
17.10.2015
Ta noc mnie zniszczyła. Nie dość, że poszliśmy spać koło 1-szej, to jeszcze wymiana jezdni na ulicy trwała w najlepsze i oko było ciężko zmrużyć. Do tego po około godzinie dołączyła do nas młoda i zajęła za dużo miejsca, jak na moje potrzeby... No i wstała również za wcześnie... Ale wstałem i pojechałem po zakupy, oczywiście spóźniłem się na zajęcia Gosi, ale tylko 10 minut, więc co tam. Zrobiłem obłędną białą kiełbaskę i w sumie usiadłem na dobre dopiero o 16. Leje cały dzień, mam nadzieję, że jutro też, bo w życiu nie byłem tak nieprzygotowany na wycieczkę, jak teraz...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz