środa, 21 października 2015

21.10.2015

Po wczorajszej chrychającej nocy okazało się, że młoda ma zapalenie oskrzeli, świetnie. Zrobiłem zastępstwo i odebrałem prezent od Marty - dała Kajce wielkie BMW z lalą :) Czad! Po lekcjach przeszedłem się do centrum na obiad i, kretyn, wziąłem parę płyt, ale co tam. Anglicy marudzą, że nie dadzą rady, wizyta będzie w styczniu. Próbowałem namówić kilka osób na wyjazd - nie chcą. Szok. Dopiero Kasia zachciała. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz