środa, 2 stycznia 2019

02.01.2019

Kurwa. Pobudka o 3 i koniec spania - biorąc pod uwagę, że pierwsze przyjście młodej było przed 12, spałem dziś 2,5 godziny. Jak przylazła o tej trzeciej, to jeść, swędzi, pić, pocałuj mnie w dupę. Szlag, przeleżałem dwie godziny i wstałem o tej 5... Poszliśmy w deszczu do przedszkola - kurwa, kapci nie wzięliśmy. To ja w ten deszcz w tę i z powrotem z tymi kapciami jeszcze... Zdążyłem, ale zgrzałem się nie zdążywszy wsiąść do autobusu... Lekcje poszły szybko, pobiegłem po kasę do dbfo, wymieniłem wszystko z sukcesem, nawet rabat dostałem. Odebrałem jeszcze paczkę na poste restante, odstałem na poczcie z godzinę. Leje. Biblioteka, przychodnia... Zjadłem obiad i choć spać jak piorun mi się chce, poszedłem po młodą. Potem tylko sprzątanie, zmywanie, pranie, sranie, oporządzanie obu dziewczyn, zwariuję.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz